serum odżywka do rzęs

RZĘSY DO NIEBA? TEGO NAM TRZEBA!

Rate this post

Witajcie! Jestem Skafi. Miło mi, że tu jesteś! Zapraszam Cię do mojego świata <3 Będzie tu modnie, nieszablonowo i szczerze. Atmosfera jak na pysznej kawie z najlepszą przyjaciółką. Mam nadzieję, że będzie Ci tu dobrze i czasem zajrzysz zobaczyć co ciekawego mam do powiedzenia. ENJOY!

RZĘSY DO NIEBA? TEGO NAM TRZEBA!
Przez lata przedłużałam swoje naturalne rzęsy sztucznymi kępkami. Początkowo samodzielnie (wiecie – te takie „cudowne” ułożone na jednym pasku kupione w drogerii), później kępki u kosmetyczki. Moje naturalne rzęsy są jasne i oficjalnie uznaje je za parodię. Nieumalowana wyglądam i czuję się jakbym była chora. Dlatego wizyty u kosmetyczki stały się moim nawykiem. Do dnia… gdy uczulił mnie klej 🙁 Oczy napuchły mi jak u szopa, wylądowałam na pogotowiu. Wszystkie rzęsy zdjęte z KATEGORYCZNYM zakazem zakładania czegokolwiek.

Załamka!

No i cóż miałam począć… Na początku ratowałam się olejkiem rycynowym. Jak zapewne część z Was wie – olejek rycynowy sprawia, że włoski stają się ciemniejsze, mocniejsze i grubsze. Jednak jest duży minus, łatwo o podrażnienie oka. Dlatego też zrezygnowałam z tej metody, szczególnie że efekt nie zwalał z nóg. Początkowo jedyny ratunek widziałam w drogim i dobrym tuszu do rzęs. Jednak było mi mało.

Zaczęłam poszukiwania na całego…

Na forach i vlogach kosmetycznych huczało od magicznych odżywek, po których rzęsy będą tak długie, że od jednego trzepnięcia można wywołać tsunami na drugim końcu świata. Ryzyk-fizyk KUPIŁAM. I to nie jeden… Metodą prób i błędów znalazłam tą swoją najukochańszą, której nie oddam za żadne skarby. Ale po kolei:

Rozpoczęłam swoją przygodę na bogato!
Twierdząc, że „drogie, czyli musi być czad” zamówiłam RevitaLash. 269zł za jedno opakowanie (sic!). Z bólem serca, ale zamówiłam. Skrupulatnie, zgodnie z założeniami producenta stosowałam codziennie. Z racji ceny – nakładałam baaardzo ostrożnie, aby nie zmarnować ani krzty. I faktycznie po miesiącu moje rzęsy zaczęły wyglądać lepiej. Wydłużyły się i nawet chyba zrobiły się ciemniejsze. Efekt: dla mnie bardzo zadowalający. Jednak cena mnie zdecydowanie odstraszyła aby stosować ten produkt stale. Nawet nie byłam w stanie przełamać się, aby zakupić drugie opakowanie. A podobno najlepsze efekty widać w 2-3 miesiącu stosowania.

Kolejna próba… Po kosztach
Kupiłam na promocji Long 4 Lashes. Koszt ok. 50zł. Nie miałam zbyt dużych oczekiwań. Miałam wrażenie, że tak naprawdę jedynie podtrzymał efekt, który pojawił się po RevitaLash. Więc zupełnie niczym mnie nie zaskoczył ani nie zadziwił. Jak na tę cenę – ok. Nie wiem jak wyglądałyby efekty jakbym zaczęła kurację Long 4 Lashes, bo moim zdaniem nic spektakularnego się nie zadziało. Po 1 opakowaniu nasza znajomość została bezpowrotnie zakończona, a było mi trochę przykro, bo liczyłam że to, co udało mi się uzyskać to jeszcze nie koniec i uda mi się jeszcze jakoś wydłużyć te moje „rzęski-nieszczęski”.

Jak to mówią: do trzech razy sztuka. I to był mój strzał w 10!

Wiedziałam, że nie chcę rezygnować z odżywek, bo okazały się genialną alternatywą do sztucznych rzęs, za którymi tęskniłam BARDZO. I tutaj nadjechał mój rycerz na białym koniu, moja tęcza po burzy… Eleverlash! Na ich stronie przywitało mnie hasło:

„EFEKT SZTUCZNYCH RZĘS BEZ UŻYCIA KLEJU?
TERAZ TO MOŻLIWE!”

Oh really? Brzmiało super. No i cena bliższa ziemi niż kosmosu. Zakupiłam najbardziej opłacalny pakiet: 4 opakowania za 350zł (z darmową wysyłką!). Czyli jedno opakowanie to ok. 85zł. Wow!

No i ta odżywka zachwyciła mnie totalnie. Zauważyłam różnicę już przy pierwszym opakowaniu. Jak machnęłam rzęsy tuszem to aż je czułam na okularach przeciwsłonecznych 🙂 Wyglądają olśniewająco. Aktualnie w życiu bym nie wróciła do sztucznych rzęs. Wyglądam o wiele naturalniej i bardzo często słyszę, że mam piękne i długie rzęsy. Rozumiecie? Ja mam DŁUGIE RZĘSY. I to tak, że inni mnie zaczepiają i pytają. Zazwyczaj mówię, że to dzięki odżywce. Nawet namówiłam parę koleżanek. Chyba muszę napisać do ÉleverLash o jakieś profity finansowe (hihihi).

Także moje drogie! (a może moi drodzy? Panów również serdecznie pozdrawiam)

Odżywki do rzęs są super alternatywą do stałych wizyt u kosmetyczek i męczenia rzęs klejami, kępkami i wszelakimi cudawiankami. Może mieć fajne, zalotne spojrzenie przy bardzo niedużym nakładzie finansowym i czasowym. Nałożenie odżywki zajmuje mi nie więcej niż 2 minuty. A koszt miesięcznej kuracji jest o wiele niższy niż przyklejenie czy uzupełnienie rzęs u kosmetyczki (a i do tak owej najlepiej byłoby chodzić co 2-3 tygodnie). Także teraz szanuję swój czas i pieniądzę na rzecz olśniewających rzęs z ÉleverLash.

Decydując się na zakup warto jest przejrzeć rynek. Jest baaardzo duży wybór rożnych produktów. Osobiście przetestowałam dotychczas 3. Po osobistym rozrachunku plusów i minusów skłaniam się do polecenia ÉleverLash. Ogólnie Revitalash też jest bardzo dobry, jednak ta cena… Nie lubię przepłacać, a płacenie za markę i renomę wydaje mi się kwestią poniekąd absurdalną.

Zatem mój numer 1 to ÉleverLash.

Opcja dla leniwych: nie szukaj, nie googluj – kliknij i kup: https://www.eleverlash.pl/

Do następnego <3

Koniecznie napiszcie w komentarzach czy znacie te lub inne produkty i czy ktoś zdecydował się z racji mojego polecenia. Waszym zdanie ÉleverLash jest hot or not? Hit czy kit? Jestem bardzo ciekawa Waszych

Wiola: Podpisuję się pod tym postem! EleverLash jest super! Zdecydowanie hit!
Skafi: Dzięki Wiola 🙂 A długo stosujesz?
Wiola: 3 miesiące. I uwielbiam. Totalnie.

PrettyWoman: Dzięki Tobie skusiłam się. Koleżanki polecały mi, ale jakoś tak nie mogłam się przekonać. Faktycznie opłaca się kupić pakiet. Bo można też kupić 2 zamiast 4 na początek: https://www.eleverlash.pl/zamow
Skafi:Jak najbardziej można 2, jednak wtedy wychodzi ciut drożej. Dlatego polecałam 4. Ale dzięki, że o tym napisałaś 🙂 A jak oceniasz?
PrettyWoman: No super jest. Na pewno zamówię więcej opakowań.

Esmeralda: Od dawna stosuję Revitalash. Czasem Nanolash. Oba bardzo lubię. Chyba wezmę na próbę EleverLash. Faktycznie bym trochę zaoszczędziła, a oszczędności zawsze można wydać na inne rzeczy.
Skafi: Mam podobne podejście. W sumie być może i bym została przy Revitalash, ale no jakoś wolę opcję ekonomicznie, ale na równie wysokim poziomie jakości produktu.

XOXO: Dostałam ÉleverLash od chłopaka na Walentynki. Najlepszy prezent ever! Podszeptałam, że na Dzień Kobiet chcę powtórkę 😉
Skafi: Zazdro! Super facet 🙂 Sam wybrał czy też mu „podszeptałaś”?
XOXO: Zabawne, bo sam mi kupił. Nie lubił jak nosiłam sztuczne rzęsy 🙁 Byłam bardzo zaskoczona. A efekt jest mega! Już nie wrócę do sztucznych rzęs. Ciekawostka: Zaczęłam stosować Eleverlash jeszcze mając sztuczne rzęsy – dzięki temu nie miałam „szoku” przy zdjęciu rzęs. Nawet moja kosmetyczka, która mi zdejmowała ostatnie kępki pytała co robię, że tak mi się rzęsy tak poprawiły 🙂
Skafi: Dzięki za opinię 🙂 Super patent z tym używaniem przed zdjęciem rzęs! Jakbym wiedziała sama bym tak zrobiła!

Aga: HOT! HOT! HOT! Kocham ÉleverLash <3 <3 <3
Skafi: <3 <3 to tak jak ja!

LajLajLaj: A ja nie wierzę w takie rzeczy. Serio? Nagle rzęsy do nieba. Buhahaha
Skafi: A próbowałaś?
LajLajLaj: Nie i nie zamierzam.
XOXO: Najlepsza opinia. Typ: nie znam się, ale wypowiem się.
Esmeralda: LajLajLaj, hejtujesz czy trollujesz? Nie rozumiem takich ludzi… Jak dziecko, które twierdzi, że jakieś danie jest niedobre, mimo że go nigdy nie spróbowało… Żenada.

Amanda: Super wpis! Ciekawa jestem kolejnych 🙂 Dawno nie widziałam produktu z tak przychylnymi opiniami. Warto spróbować! Namówiłam koleżankę, bierzemy we dwie pakiet 4 opakowań. Ciekawa jestem efektów.
Skafi: Koniecznie się pochwalcie efektami <3
Amanda: MAMY TO! Jezu, szał! Już po 2-3 tygodniach zaczęły rosnąć i to widać. Super, że wpadłam na Twój blog, to tu zapadła decyzja. Mam nadzieję, że dostajesz coś za polecanie, bo zamawiam z linka od Ciebie.
Skafi: Niestety, jeszcze nie dorobiłam się takich luksusów 😀 Chyba jednak napiszę do ÉleverLash 😛
Amanda: Koniecznie! Wierzę, że nie tylko ja zamówiłam dzięki Tobie i opiniom, które się tu zbierają 🙂

Kategorie